Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 790 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

"Kiedy przeskoczysz, to i wtedy nie mów hop. Zobacz najpierw w co wskoczyłeś." Julian TUWIM

Kategorie

JABŁKO NIEZGODY

wtorek, 21 maja 2013 17:56
Skocz do komentarzy

 

         

          WREDNA ERIDA W TRZEWIACH HENRYKI KRZYWONOS ?

         

          Sięgnąłem do greckiej mitologii, poszukując wytłumaczenia różnych zachowań naszych polityków, a zwłaszcza wygadywanych przez nich bzdur, niepoważnych dokonań, swarliwości. Wprawdzie chrześcijanie twierdzą, że nic nie dzieje się bez woli Najwyższego, ten jednak znalazł sposób na uniknięcie odpowiedzialności za uczynki każdego idioty, wyposażając człowieka w wolną wolę. I tak każdy ma sam odpowiadać za to, co czyni. No dobra, są jednak niekiedy takie wygłupy, że najinteligentniejszy kretyn tego nie wymyśli. Przyszło mi zatem do głowy, że mogą w nich mieć udział starożytni bogowie, których nowoczesne religie pozbawiły znaczenia i wpływów. Niewykluczone więc, że jako nieśmiertelni wciąż szwendają się po  świecie i choćby z nudów wcielają się w różnych ludzi, a ci nawet nie wiedzą jakie głupoty w trakcie takiego wcielenia wyprawiają.

 

          Przed wieloma tysiącami lat, gdy świat urządzony był według zasad opisanych w greckiej mitologii, boginią niezgody, chaosu, nieporządku i wszelkiego bajzlu była uskrzydlona Eris, zwana także Erydą. Królem jednej z krain w greckiej Tesalii był wtedy Peleus, którego żoną była Antygona. Pod wpływem złośliwych plotek i donosów uwierzyła, że jej mąż kocha się po boku z inną i powiesiła się z rozpaczy, w związku z czym chłop, po odbyciu przepisowej żałoby, postanowił ożenić się z grecką nimfą Tetydą. Jak zwyczaj wtedy i dzisiaj nakazuje, po ślubie odbyło się wesele. Uchodząca za młodą para zaprosiła na nie boginie i bogów, a wśród nich skrzydlatą Eris, ta natomiast, znając skłonność pań do wysokiej oceny swej urody bez względu na rzeczywistość, rzuciła między bawiące się damy złote jabłko z napisem dla najpiękniejszej. No i zaczęło się dziać, że spisać się tego nie da. Powiem tylko, że ukoronowaniem powstałego bajzlu była dziesięć lat trwająca wojna trojańska o porwaną jakoby Helenę - żonę króla Sparty Menelaosa, która, szczerze mówiąc, nie była bez winy, bo choć mężatka, kształtnym tyłkiem szukała lepszego dla siebie miejsca w starożytnym świecie.

 

                           

                                                 I nie wiadomo - Henryka Krzywonos przemawia,

                                                         czy ta piekielnica Eris nią się posługuje

           Nikt nie wie gdzie obijała się przez tysiące kolejnych lat uskrzydlona Eryda, lecz o jej obecności tu i ówdzie świadczyły różne awantury, które wybuchały w różnych częściach świata o drobiazgi mniej warte, niż mityczne złote jabłko. W ostatnich dniach pokazała się w Polsce, wcielając się w niegdysiejszą Miss „Solidarności” – Henrykę Krzywonos. Bo przecież ta poczciwa kobieta nie wpadłaby nigdy na pomysł by oświadczyć, że prawdziwym szefem „Solidarności” i mózgiem strajku w gdańskiej stoczni był Bogdan Borusewicz, a nie Wałęsa. No i zaczęło się.

 

                  

                                              Wałęsa dobrze wie, jak zmienne są nastroje mas.

                                 Sam nimi sterował. Jednego dnia noszą na rękach, a nastepnego...

                                                                        Aż strach pomyśleć           

 

          Gdy Wałęsa dowiedział się o próbie odebraniu mu tytułu, obsobaczył publicznie Borusewicza, dostało się też jego towarzyszce walki - Henryce Krzywonos, bo przecież temu prostemu człowiekowi, jako tako obytemu z postaciami z mitologii chrześcijańskiej, do głowy by nie przyszło, że przemawia przez nią wredna piekielnica Eryda,  Toż nigdy o niej nie słyszał.  Tak więc się zaczęło i długo nie da się wypatrzyć końca tego sporu. Mógł Wałęsa zgodzić się na pozbawienie go zasług płynących z pełnienia roli tajnego współpracownika SB PRL, mógł wybaczyć Kwaśniewskiemu pozbawienie go możliwości zasiadania przez II kadencję na prezydenckim stołku, lecz  odrzeć się z legendy którą obrósł jako wódz „Solidarności” oraz bojownik o obalenie komuny, by poprawić los gnębionych przez nią polskich biznesmenów, na pewno nie pozwoli.

 

       Niech więc te dwie wybitne postacie „Solidarności” – Lech Wałęsa i Bogdan Borusewicz, dawnym zwyczajem robotniczych przywódców, zdadzą się na głos ludu i poddadzą się jego wyrokowi. Ze starej Stoczni Gdańskiej pozostało jeszcze trochę różnych budynków, hal i pomieszczeń, niechże więc jedno z nich – np. przedstawione na załączonej fotografii, zlecą jakiejś firmie uporządkować, niech zwołają w nim wiec członków resztek gdańskiej„Solidarność”, niech wredna Eris głosem Henryki Krzywonos przedstawi pogląd na  przywództwo strajku w sierpniu `80, a zgromadzony lud rozstrzygnie w głosowaniu jawnym lub tajnym, kto nim rzeczywiście dowodził w tamtym pamiętnym roku.

 

           Przestrzec tylko pragnę, przed ewentualnymi komplikacjami. Spór wśród zgromadzonych na temat roli byłych przywódców może bardzo rozniecić namiętności i uczucia do legend toczonych walk, toteż proponuje każdemu z nich wynająć po sporym oddziale fachowych ochroniarzy, a nawet komandosów, bo niekiedy demonstrowane przez lud wyrazy miłości, mogą okazać się niebezpieczne dla życia miłowanych. I niech cała Polska się dowie, kto rzeczywiście dowodził strajkiem stoczniowców w sierpniu 1980 roku, a z byłej Miss „Solidarności” przepędzona zostanie grecka specjalistka od głupawych sporów i konfliktów różniących Polaków – naród, który ponad wszystko umiłował zgodę.

 

      

                            O kolebkę "Solidarności" władza rządząca z jej nadania mało się troszczy.

                                                               Murzyn zrobił swoje i może iść do diabła.   

           W ogóle problemem warto zainteresować na przykład kościelnych hierarchów i zatrudnianych przez nich egzorcystów, bo różnie ludzie mówią, na przykład, o wypowiedziach i zachowaniu Jarosława Kaczyńskiego albo Antoniego Macierewicza. Może jak w Krzywonosowej, też jakieś diabelstwo w nich się zagnieździło, bo faceci wyglądają normalnie, ale jak co powiedzą…



Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

środa, 18 października 2017

Licznik odwiedzin:  457 914  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

Kiedy przeskoczysz, to i wtedy nie mów hop. Zobacz najpierw w co wskoczyłeś (Julian TUWIM)

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 457914
Wpisy
  • liczba: 642
  • komentarze: 4217
Galerie
  • liczba zdjęć: 52
  • komentarze: 34
Punkty konkursowe: 300
Bloog istnieje od: 3174 dni

Lubię to

Wizytówka


Wiesław Poczmański

wirtualni.wp.pl forum.wp.pl