Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 675 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

"Kiedy przeskoczysz, to i wtedy nie mów hop. Zobacz najpierw w co wskoczyłeś." Julian TUWIM

Kategorie

JAN KOCHANOWSKI A KATASTROFA SMOLEŃSKA

poniedziałek, 06 maja 2013 14:43
Skocz do komentarzy

                          

                                               Motto:                                                

                                                      Cieszy mię ten rym: Polak mądr po szkodzie:
                                                      lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
                                                      nową przypowieść Polak sobie kupi,
                                                      że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

                                 (Jan Kochanowski: fragment Pieśni o spustoszeniu Podola)

           

               

                Zaczął się trzeci miesiąc mojego uwiązania do tapczanu, pokoju i dwóch dodatkowych nóg, którymi są kule. Zaczął się trzeci miesiąc nieustepującego bólu, który pod działaniem przeciwbólowych leków zanika na kilka godzin i natrętnie powraca nieproszony. Czy cierpię ? Już nie wiem. Częściej, dużo częściej niż kiedyś, pojawiają się natomiast odruchy wściekłości. Nie będę ich opisywał, bo jak wiem, czytują mnie także panie. Gdy wściekłość rozładuje się jednak gdzieś pod sufitem aktem strzelistym wyrażonym słowami nie nadającymi się do druku, powraca lepszy nastrój i wtedy sięgam na półkę nad tapczanem, zasłaną czasopismami. Dzisiaj wypadło na tygodnik WPROST, który ukazał się 8 kwietnia, a więc tuż przed 3 rocznicą smoleńskiej katastrofy. Rzadko, bardzo rzadko mam jeszcze ochotę  czytać o tym wydarzeniu, lecz WPROST  mam za tygodnik, w którym nawet w tak oklepanej sprawie można znaleźć coś sensownego. Okazuje się, że nie zawsze.

           

                  +                  +                   +

             

              W numerze, który wpadł mi w ręce jest aż pięć smoleńskich materiałów: trzy wspomnienia najbliższych ofiar katastrofy, których nie czytuję, bo łzawa literatura wspominkowa mi nie odpowiada, wywiad Tomasza Sekielskiego z płk. rez. dr. Edmundem Klichem, który przeczytałem zaraz po ukazaniu się numeru i na koniec artykuł korespondenta tygodnika w Moskwie Wiktora Batera pt. ”Caryca katastrof”. Jego bohaterką jest Tatiana Anodina  - przewodnicząca rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego MAK. Tego materiału wcześniej nie czytałem, bo w rocznicę katastrofy, dzięki ustaleniom Antoniego Macierewicza, czerpanym z bezmiernej jego wyobraźni, o mało nie dostałem gwałtownych torsji szczątkami ofiar tego tragicznego zdarzenia. Ponieważ mój przewód pokarmowy wrócił już do normy, mogłem poczytać o Anodinie – kobiecie w moim wieku, lecz sądząc z fotografii, mogącej zawrócić w głowie mojemu synowi. Nie wspominam  już o sobie i mnie podobnych, bo takie staruchy mają szczególną słabość zachwycania się damską urodą nawet wielokrotnie korygowaną przez chirurgów plastycznych.

            Wiktor Bater z grubsza relacjonując przebieg dochodzenia w sprawie smoleńskiej katastrofy, zapewne dla zaspokojenia nabożnie wierzących w zamach, stara się wyeksponować zaniechania, niedoróbki i wszelkie inne winy strony rosyjskiej. I gdyby na tym poprzestał – pół biedy, choć wypadałoby poinformować czytelników o postanowieniach Konwencji o Międzynarodowym Lotnictwie Cywilnym podpisanej w Chicago 7 grudnia 1944 r. i ratyfikowanej przez Polskę w listopadzie 1958 r., a głównie o jej art. 26 określającym  zasady dochodzenia w sprawie wypadków. A oto treść tego przepisu: W razie wypadku, którego doznał statek powietrzny jednego Umawiającego się Państwa na terytorium innego Umawiającego się Państwa i który pociągnął za sobą śmierć lub poważne obrażenia albo wskazuje na istnienie poważnych usterek technicznych na statku powietrznym lub w udogodnieniach dla żeglugi powietrznej, Państwo, na którego terytorium wypadek nastąpił, wdroży dochodzenie co do okoliczności wypadku, stosując się, jak dalece jego własne ustawy na to pozwalają, do zasad postępowania zaleconych przez Organizację Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego. Państwu, w którym statek powietrzny jest zarejestrowany, powinno się umożliwić wyznaczenie obserwatorów, którzy byliby obecni przy dochodzeniu; Państwo prowadzące dochodzenie poda do wiadomości temu drugiemu Państwu sprawozdanie i wnioski w danej sprawie.

 

                        

                                                      Tatiana ANODINA

 

            W bardzo interesującym eseju „Pokręceni”1) Jacek Żakowski , przytacza metaforę Zygmunta Baumana, który przyrównał  kulturę współczesnej „płynnej nowoczesności" do supermarketu.(…) W supermarkecie idei wszystko jest na sztuki, na części i na chwilę. I dalej: (…) kulturowa oraz technologiczna rewolucja lat 60. sprawiła, że świat wyrwał się spod kontroli elit. Konstatując powstanie wolnego rynku idei, tak go charakteryzuje: Wolny rynek  nie tworzy (jak św.Tomasz czy Marks) spójnych, kompletnych konstruktów. Nie jest zainteresowany, by idee pasowały do rzeczywistości ani by były spójne. Rynek chce tylko, by znalazły nabywców. I wracając do metafory supermarketu pisze: Każdy może sobie do koszyka  wrzucić takiego guru, jaki mu się akurat podoba .Guru nie musi mieć racji. Musi tylko mieć branie. O jego pozycji decyduje nie trafność poglądów, lecz  popyt rojowiska.2) Za takiego guru wielomilionowej rzeszy bogoojczyźnianych i naznaczonych rusofobią patriotów robi Antoni Macierewicz, lansując w tych kręgach ogłupiającą teorię zamachu. Za  guru dla ludzi trzeźwiej myślących chce uchodzić Wiktor Bater.

            Pisząc we wspomnianym wyżej artykule we WPROST o niedoróbkach postępowania prowadzonego przez MAK, wiąże je ze spostrzeżeniami na temat prywatnego życia szefowej tej instytucji Tatiany Anodiny. Wymienię je pokrótce:

- po skończeniu w 1961 r. studiów wyszła za mąż za radzieckiego ministra (?) Piotra Pleszakowa, z którym ma syna Aleksandra;

-syn Anodiny i Pleszakowa okazał się niezłym skurczybykiem i zdefraudował w pierwszych latach XXI wieku ok.300 mln. dolarów (oczywiście dzięki interwencji wpływowej matki, chłopu włos z głowy nie spadł);

- praca, którą wykonuje Anodina jest tak stresująca, że kobieta musiała się poddawać bez ograniczeń operacjom plastycznym, przez co, jak świadczy fotografia, wciąż jest atrakcyjną damą;

- jej partnerem ( w domyśle także łóżkowym) był Jewgienij Primakow – b. szef wywiadu zagranicznego Rosji, b. minister spraw zagranicznych i wreszcie premier Federacji Rosyjskiej.

            Uff, taka to może dużo, a nawet więcej. Także zachachmęcić śledztwo w sprawie katastrofy (zamachu ?), w wyniku której zginął kwiat polskiej polityki z najwybitniejszym prezydentem III RP ( a kto wie czy nie wszech czasów) na czele.

            Mieszając poważną tematykę śledztwa w sprawie katastrofy z godnymi magla plotami na temat szefowej prowadzącej to postępowanie rosyjskiej państwowej instytucji, Wiktor Bater sprawia wrażenie, że nie chce mieć racji i trafnych poglądów. On chce tylko mieć branie i zostać guru cieszącym się popytem rojowiska. Nie wspominam już o normach obowiązujących niegdyś dżentelmena, bo dzisiaj, zwłaszcza w kręgach dziennikarzy (a ściślej pismaków) ten gatunek zdaje się zanikać.

            Ludzie mają skłonność do stosowania odpowiedzialności zbiorowej. Postępująca tak władza najwyższa III RP, zabrała mi bezprawnie 2/3 emerytury. Gdy przeciętny Kowalski usłyszy, że pracowałem w Służbie Bezpieczeństwa, będzie mnie miał za mordercę,  posłuży się argumentem wyrażającym ten typ odpowiedzialności i powie: bo wy w tym UB mordowaliście ludzi, a SB zabiła ks.Popiełuszkę. Dla przeciętnego Kowalskiego nie jest argumentem, że nie mam z tym wszystkim nic wspólnego.

            Czy skłonność do stosowania odpowiedzialności zbiorowej jest wyłącznie polską cechą ? Bynajmniej. Amerykanie, Hiszpanie, Francuzi czy Grecy nie raz, w związku z jakimś zdarzeniem wypowiadali formułę: Bo wy Polacy… Miałbym więc uprzejmą prośbę do pana posła Macierewicza, a okazuje się, że trzeba ją także skierować do red. Wiktora Batera: nie wygłupiajcie się panowie, bo nie chciałbym usłyszeć od znajomego cudzoziemca: bo wy Polacy jesteście idiotami

__________________.

1)        POLITYKA nr 14, 3 04 – 9 04 2013

2)        Cytowany przez J.Żakowskiego Zygmunt Bauman dawną, sprzed lat 60. strukturę społeczeństw przyrównuje do zorganizowanych kolumn marszowych. Na miejsce kolumn marszowych nadciągają rojowiska – pisze Bauman, a Żakowski uzupełnia: Już nawet nie roje, ale rojowiska, mentalnie nieustrukturyzowane, chaotyczne, pozbawione królowych i przypisanych ról.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 12 sierpnia 2016 4:55

    swietny blog

    autor pisaniebloga26

    blog: http://xn--90ahbheqr7a9b.xn--p1ai/index.php?name=account&op=info&uname=atugugela

  • dodano: 27 lipca 2016 13:29

    ok

    autor pisarz3436

    blog: http://www.ecodiscam.com/index.php/forum/bienvenue/2716-plan-pracy-licencjackiej-przyklady#2717

  • dodano: 13 lipca 2016 9:19

    zgadza sie

    autor serenka2345

    blog: http://guns-roses.ws/user/ynocon/

  • dodano: 11 maja 2016 16:21

    Dobry wpis

    autor irenka73

    blog: http://kokotyson.com/index.php/component/myblog/pisanie-prac-magisterskich-warszawa.html

  • dodano: 05 marca 2016 0:42

    Dobry post

    autor jagoda66

    blog: http://yun.cool-site.cn/home.php?mod=space&uid=96526

  • dodano: 08 lutego 2016 15:18

    dobry wpis

    autor sumka96

    blog: http://forum.citystar.ru/profile.php?action=show&member=5296

  • dodano: 14 stycznia 2016 1:43

    IV rocznica zamachu smoleńskiego

    autor leszek

    blog: http://www.andrzejewski.siedlce.pl/iv-rocznica-zamachu-smolenskiego.html

  • dodano: 20 lutego 2015 16:41

    Doskonały blog!

    autor Berenika

  • dodano: 09 października 2014 8:45

    Interesujący wpis!

    autor wislaw

    blog: http://www.zizhu111.com/comment/html/?627.html

  • dodano: 25 października 2013 14:38

    UKRADLI MI KSIĘŻYC , A TERAZ UKRADLI MI SŁOŃCE !
    Nie pytajcie ,jak i dlaczego ,po co , jak wiem, itd.
    WIEM !
    Telefoniczna nieszyfrowana rozmowa braci i… „musicie wylądować !”
    „Polski pilot poleci nawet na drzwiach od stodoły…” Komorowski.
    No i polecieli.
    Byli spóźnieni .Organizacja zero, lotnisko zero, pogoda zero.
    Amerykanie mają „Echelona”- nic nam nie powiedzą - nie wychylą się…
    Rosjanie tego nie zrobili, ale ładnie sobie pogrywają z nami….
    Jarek za 2-3 lata zacznie wierzyć w swoje kłamstwa…
    Powstanie kolejny MIT, kolejny pomnik.
    Nikomu nie zależy na prawdzie.
    Jutro mój brat wyjeżdża z kraju .
    Chyba pojadę za nim…
    http://24gliwice.pl/forum/viewtopic.php?t=2091
    Pa !!!

    autor lolo

  • dodano: 20 maja 2013 18:35

    Wybornie

    autor Malwina

    blog: http://otoparyz.pl/atrakcje-paryza/centre-pompidou

  • dodano: 09 maja 2013 15:06

    Witam! W sprawie katastrofy smoleńskiej i
    niuansów prawnych dot.konwencji chicagowskiej nie zamierzam się wypowiadać,
    gdyż odczuwam przesyt tej tematyki.Chcę
    jednak ustosunkować się do rzetelności
    dziennikarskiej,o ile taka w ogóle jeszcze
    istnieje,do czego skłania mnie artykuł Stanisława Jędraszki"O Rosji źle albo wcale"
    zamieszczony w lutowym numerze"tak po
    prostu".Autor artykułu podjął noworoczne
    postanowienie i przez dwa tygodnie oglądał"Wiadomości" i"Fakty",czytając
    jednocześnie słowo drukowane w postaci
    "Gazety Wyborczej","Polski-The Timesa"i
    "Rzeczypospolitej",zwracając szczególną
    uwagę na relacje naszych korespondentów
    z Moskwy.W konkluzji stwierdził on,że
    prezentowane przez polskich dziennikarzy
    artykuły i wypowiedzi są tendencyjne,a ich
    linia jest wspólna,wymieniając przy tym
    nazwiska autorów.Ton,a nawet słownictwo
    jest takie samo.Polskich dziennikarzy tak
    naprawdę nie interesuje rozwój Rosji-przecież niezaprzeczalny,jej kultura,życie
    społeczne i obyczaje.To wszystko może
    być dla nich interesujące,ale tylko wtedy,
    kiedy ma świadczyć o jej zacofaniu,
    prymitywiźmie lub ciągotach imperialnyh.
    Ulubionym tematem rosyjskich korespondentów jest rosyjska opozycja i
    gnębienie jej przez Kreml.Redaktor
    Jędraszko znalazł tylko jeden artykuł
    odbiegający od tego tonu napisany przez
    Andrzeja Talagę z"Rzeczypospolitej"(8-9.12) pod swojsko brzmiącym tytułem
    "Rosja Putina zaczyna trzeszczeć".Chociaż
    tytuł jest wymowny,to dalej jednak autor
    analizuje,co też mogłoby się stać po
    odejściu tego polityka?Kto rzeczywiście ma szanse zająć jego miejsce?I czy
    naprawdę będą to ludzie,z którymi
    chcielibyśmy współpracować.A konkluduje
    tak:"Jeszcze zatęsknimy za poczciwym
    Putinem".Piszę o tym dlatego,aby na tych
    przykładach wykazać,jak wygląda
    prawdomówność,uczciwość i rzetelność
    sporej grupy pismaków,którym słowo
    kindersztuba jest chyba obce.Do szczegółów odsyłam do wspomnianego
    artykułu.Pozdrawiam.

    autor Zagłębiak43

  • dodano: 07 maja 2013 14:01

    Do p.kojot !
    Niestety, nie mogąc jechać do Olsztyna, gdzie wszepiono mi endoprotezę (w razie koniecznośći dokonaia poprawek zwyczaj i lokowanie środków finansowych nakazują korzystać z pomocy szpitala, który dokonał operacji), skorzystałem z usług szpitala na Wołoskiej (d.Komarowa). Tak jak Pan przed laty dokładałem się do jego powstania (mój ojciec był dyrektorem Zjednoczenia Budownictwa W-wa Północ, które ten szpital budowało), trochę więc ze starej sympatii, kierując się też dobrą opinią, którą wystawiło tamtejszemu oddziałowi ortopedii dwóch czy trzech moich znajomych,udałem się na Wołoską (d.Komarowa) ze swym biodrowym kłopotem. O reszcie nie muszę pisać, bo Pan zapewne wie. Szkoda gadać...!

    autor Wiesław Poczmański

  • dodano: 07 maja 2013 13:06

    Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego (ICAO) nic nie może i nie mogła zrobić w tej sprawie. To był samolot wojskowy, lot był wojskowy i lotnisko też wojskowe. To, że przyjęto jako podstawę do współpracy wyjaśniającej zdarzenie 13 załącznik wspominanej przez Pana konwencji, który jest zbiorem dobrych praktyk, wcale nie znaczy, iż ta konwencja powinna mieć zastosowanie. Wg mnie świetnie to wyjaśnia dr Maciej Lasek w swoim wywiadzie w "Rzeczpospolitej" z 4.05.2013 ( http://www.rp.pl/artykul/1005758-Komisja-wytlumaczy-Polakom-katastrofe.html?p=1 ) Cytuje jedną z jego wypowiedzi: "dokument z 1993 r. to także nie jest ratyfikowana umowa międzynarodowa, tylko porozumienie między dwoma ministerstwami — czyli akt prawny niskiej rangi.
    Czy gwarantuje wspólne dochodzenie? Jesteśmy w dwóch przeciwnych blokach wojskowych, a w porozumieniu nie ma określonych żadnych procedur działania. Sądzę, że dlatego podjęto decyzję, że zastosowane zostaną dobre praktyki z załącznika 13. Natowskie procedury badawcze także powołują się na załącznik 13."

    Ale ostatecznie nie ma o co kopii kruszyć.
    Przede wszystkim życzę zdrowia i mam nadzieję, że nie korzysta Pan usług "fachowców" z d. ul. Komarowa - mimo, że przez lata płaciłem oddzielne "dobrowolne[?]" składki na rozbudowę tego obiektu i co najmniej raz na kwartał w ramach czynów społecznych brałem udział w jego rozbudowie, teraz traktowany tam jestem jak intruz.
    Pozdrawiam

    autor kojot

  • dodano: 07 maja 2013 11:29

    Bardzo przepraszam Panie Krysz, ale to wina mego roztargnienia. Jutro mam wizytę u ordynatora ortopedii szpitala i liczę na bliski termin operacji, która pozwoli mi wrócić do normy. Bardzo przepraszam.

    autor Wiesław Poczmański

  • dodano: 07 maja 2013 10:23

    Tak...
    Tylko, ze ja sie w tym temacie nie wypowiadalem. Panskie sprostowanie dotyczy uzytkownika podpisujacego sie - kojot.
    Sertdeczne pozdrowienia.

    autor krysz

  • dodano: 07 maja 2013 8:27

    Do p.Krysz.
    Konwencja chicagowska rzeczywiście dotyczy powietrznych statków cywilnych, ale"
    - w istocie nie był to lot wojskowy, lecz jak najbardziej cywilny, bo ani jego cele nie były wojskowe, ani pasażerowie (poza kilkoma - nie licząc załogi) nie byli mundurowi)
    - Polska wyraziła zgodę na zastosowanie do badania tej katastrofy przepisów Konwencji Chicagowskiej.
    A oto fragment notatki z Gazety Wyborczej (13 04 2913) na ten temat:

    Od początku badania katastrofy smoleńskiej niektórzy politycy i publicyści podawali w wątpliwość zasadność badania sprawy na podstawie załącznika 13 do Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym podpisanej w Chicago w 1944 r. Wskazywano na polsko-rosyjską umowę z 1993 r. jako właściwszą podstawę prawną.

    Polska prokuratura, kierujący Komisją Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller, jak i akredytowany przy MAK przedstawiciel Polski Edmund Klich zawsze podkreślali, że właśnie konwencja chicagowska jest najodpowiedniejszą podstawą do działania komisji badawczych. Wskazywano, że polsko-rosyjska umowa z 1993 r. ma jedynie charakter ramowy i była przewidziana do "obsługi" wyprowadzania z Polski byłych wojsk radzieckich. Nie zawiera natomiast szczegółowych unormowań, które dopiero należałoby wynegocjować ze stroną rosyjską, co zabrałoby wiele czasu.

    autor Wiesław Poczmański

  • dodano: 07 maja 2013 2:21

    Trafnie Panie Pułkowniku, teraz dla "redaktorków" liczy się tylko kasa z wierszówki, a nie rzetelność. Prawdę w tym zakresie rzecze przywołany Jacek Żakowski .
    Ale z drugiej strony Konwencja o Międzynarodowym Lotnictwie Cywilnym podpisana w Chicago 7 grudnia 1944 r. i ratyfikowana przez Polskę w listopadzie 1958 r. nie dotyczy statków powietrznych z wojskowymi znakami rejestracyjnymi i będących w locie specjalnym. Co do oceny tego lotu i jego skutków zdanie mamy takie same.

    autor kojot

  • dodano: 06 maja 2013 23:17

    Oj dałes popalic ale brawo
    Madia obecnie nie maja za grosz kindersztuby

    autor gazda110

    blog: http://okres-prl.blog.onet.pl/2013/05/02/1-maja-2013-w-warszawie-bylem-bylo-wspaniale/

  • dodano: 06 maja 2013 20:53

    ostro!!!

    autor Ania

    blog: http://www.amsafety.com/member/145971

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  453 663  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O moim bloogu

Kiedy przeskoczysz, to i wtedy nie mów hop. Zobacz najpierw w co wskoczyłeś (Julian TUWIM)

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 453663
Wpisy
  • liczba: 642
  • komentarze: 4158
Galerie
  • liczba zdjęć: 52
  • komentarze: 34
Punkty konkursowe: 300
Bloog istnieje od: 3084 dni

Lubię to

Wizytówka


Wiesław Poczmański

wirtualni.wp.pl forum.wp.pl